Fascynują mnie stare chaty. Tajemnicą przeszłości, szeptami krzątających się po domu duszy, które tam niegdyś mieszkały. Kryją historię - rodzinną, społeczną, niespełnione marzenia, echo dziecięcego śmiechu, rodzinne tragedie i łzy szczęścia. Jako pierwszą pokażę wam chatę w Kamienicy (woj. małopolskie) . Próbuję znaleźć na jej temat jakieś informacje - ale nie jest łatwo. Chata znajduję się na terenie "Dworku Gorce".
A to mój mały Indianin, który dziś kończy 8 lat. Sto lat synku!!!
Po kilku dniach na łonie natury powrót w blokowisko bywa niezwykle trudny - obraz za oknem przytłacza jak nigdy dotąd, choć z każdą godziną mniej. Dodatkową osłodą są zdjęcia i fakt, że znów niedługo tam wracam. A przed oczami wciąż mam górskie polany, w uszach dźwięk tykających świerszczy, szum rzeki, a w pamięci smak pierogów z jagodami.
Kilka dni laby nad zimną wodą. Moczę nogi, wietrzę umysł, rozwiewam włosy, łapię słońce, jem arbuzy, kolekcjonuję uśmiechy moich dzieci. I brnę w lomo-przygodę. Pierwsze zdjęcia już jutro wylądują w moich rękach. Póki co - oczekiwanie na nie jest ponownym odkryciem niepewności dotyczącej tego, co na kliszy udało mi się utrwalić, a ile zdjęć poszło na stracenie. Życie :)
"Jest na świecie taki rodzaj smutku, którego nie można wyrazić łzami. Nie można go nikomu wytłumaczyć. Nie mogąc przybrać żadnego kształtu, osiada ciasno na dnie serca jak śnieg podczas bezwietrznej nocy".
To mój drugi album w ILSowskich papierach autorstwa Eight, trochę inny, bardziej zdobny i chyba trudniejszy do wykonania, bo musiałam sobie poradzić z bardzo archiwalnymi zdjęciami. Początkowo był zgryz- nie powiem, ale efekt mi się podoba. Dodatki ze scrap.com.pl i okolicznych pasmanterii :)
Oto co zajmowało mi ostatnie wolne minuty dnia i nocy - album w kolorach oliwki, brudnego różu i amarantu. Przy jego tworzeniu towarzyszyły mi amarantowe nici, zielony i różowy kordonek, cekiny i koronki. Wykorzystane papiery - to miks papierów autorstwa Eight, oliwkowych kartonów, Basic Grey i papieru z Kolekcji At Noon. Nie zabrakło w nim oczywiście ćwieków ze Scrap.com.pl. Album jest formą opowieści, dekorowany słowami, cytatami. Zostanie wręczony w prezencie ślubnym, wraz z kartką, która wpasowała się w wyzwanie Scrapujących Polek.
Dziś oficjalnie witamy lato, tym razem bez asysty słońca. A jeśli lato - to i łąka pełna polnych kwiatów. Jak ja uwielbiam to zestawienie kolorystyczne habrowo-makowej polany. Cieszcie oczy, bo nie mogłam się zdecydować, które zdjęcia zamieścić :)