sobota, 26 stycznia 2013

Helios, ufo i tajemniczna walizka

Dzisiejsze spotkanie w telegraficznym skrócie, bo zdjęć wykonałam niewiele, ale mają wielką wartość dokumentalną.   Na pierwszym tzw "mes" czyli mydło, widło i powidło (w roli powidła - kawa),



Na drugim zdjęciu wykonane na wymianę zakładki pozujące w czytanym przez Kulkę tytule. Jednej już tak zostało :)


Na trzecim tajemnicza walizka.


Było jeszcze ufo, ale nie wszyscy je widzieli :P

niedziela, 6 stycznia 2013

Jak ryba w wodzie/ Like a fish in the water

  
Za oknem pada śnieg, a to lato na scrapie to z czystej przekory :P

***

 It's snowing outside. This summer on my scrap is because of defiance :P





czwartek, 3 stycznia 2013

Groszki skończone, zima schwytana

Goniona terminami, a z drugiej strony osłabiona chorobą - skończyłam dzieło ostatnich tygodni. Zaproszenia ślubne, sztuk 75 oraz księga gości weselnych w tej samej tonacji. Niestety goniona wizytą kuriera nie zdążyłam zrobić zbyt wielu zdjęć. Tu karton wypełniony zaproszeniami, jeszcze przed wklejeniem środka.

A na koniec kilka zdjęć, bo udało nam się w górach spotkać zimę.

***
Chased deadline, my weekness and disease - I finished work, that I had been doing last weeks.

Wedding invitations, pieces 75 and wedding guest book. Unfortunately, I do not have too many pictures. Only one - here carton filled with invitations, without internal cards.

And finally, a few pictures, because we met the winter in the mountains.