wtorek, 12 października 2010

Królestwo fioletu

Pamiętam, jak chodząc do szkoły podstawowej, fiolet kojarzył mi się ze statecznymi paniami, noszącymi apaszki w tym kolorze. Był tak odległy, jak Australia. Znajdował się na końcu mojej kolorystycznej listy. Dziś jak o tym pomyślę, to chce mi się śmiać, bo jest dokładnie inaczej. Obecnie jest jednym z ulubionych kolorów - być może nie ma dosłownego odzwierciedlenia w tym co noszę, ale tak mi w duszy gra jakoś fioletowo ostatnio.

Przede mną weselny wyjazd na drugi koniec Polski. Jutro pokażę wam przygotowaną na tę okazję księgę, a dziś skromna karteczka we fioletach, którą podaruje Państwu Młodym. Pochwalę się biżuteryjną ozdobą, którą upolowałam na tę okazję, a która to ozdobi jeden z moich palców :) I jak wam się podoba?









11 komentarzy:

  1. Bomba!
    Ozdóbka napalcowa rządzi. A rajstopki jakie?

    OdpowiedzUsuń
  2. Szarpana karteczka cudo. A napalusznik tez piękny :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. śliczna:)
    fiolet to mój namber łan forever:)

    OdpowiedzUsuń
  4. karteczka skromna ale piękna,a cudeńko na paluszku super!!!!

    OdpowiedzUsuń
  5. fantastyczna kartka, pozazdrościć talentu i pomysłowości

    OdpowiedzUsuń
  6. karteczka jest przesliczna! tyle szczegolow :) i dopracowana w kazdym calu :) pierscionek extra!

    OdpowiedzUsuń
  7. jestem ZA fioletem! i kartka i palcozdobnik są super!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za twój komentarz.