wtorek, 12 października 2010

Królestwo fioletu

Pamiętam, jak chodząc do szkoły podstawowej, fiolet kojarzył mi się ze statecznymi paniami, noszącymi apaszki w tym kolorze. Był tak odległy, jak Australia. Znajdował się na końcu mojej kolorystycznej listy. Dziś jak o tym pomyślę, to chce mi się śmiać, bo jest dokładnie inaczej. Obecnie jest jednym z ulubionych kolorów - być może nie ma dosłownego odzwierciedlenia w tym co noszę, ale tak mi w duszy gra jakoś fioletowo ostatnio.

Przede mną weselny wyjazd na drugi koniec Polski. Jutro pokażę wam przygotowaną na tę okazję księgę, a dziś skromna karteczka we fioletach, którą podaruje Państwu Młodym. Pochwalę się biżuteryjną ozdobą, którą upolowałam na tę okazję, a która to ozdobi jeden z moich palców :) I jak wam się podoba?









11 komentarzy:

Dziękuję za twój komentarz.