piątek, 31 grudnia 2010

Anielskie lustro

Piszę tego posta w wałkach na głowie, przeziębiona, ale z uśmiechem szykująca się na sylwestrowy wieczór. Lubię ostatni dzień w roku, gorzej z 1szym stycznia - nie znoszę... Nie lubię robić podsumowań, dalekosiężnych planów - choć z każdym mijającym rokiem mam poczucie, że może czas zacząć trzymać się jakiś planów czy wytycznych na kolejne miesiące. Ale nie tym razem, nie zmobilizuje się :)

Tymczasem w tym ostatnim dniu roku odtajniam lusterko z anielskiej wymiany, które powędrowało do Mumy.

Do siego roku!!!






11 komentarzy:

  1. Mumce zazdroszczę:)a Tobie życzę super zabawy i wszystkiego naj naj naj w Nowym Roku:*

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie odwrotnie - nie lubię sylwestra, a 1 stycznia lubię ;)Szampańskiej zabawy i niechaj w 2011 marzenia odczepią się od chmur ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Rosalio , szampańskiej zabawy i cudnego Nowego Roku :**
    buziaki :**

    OdpowiedzUsuń
  4. kochana, raz jeszcze dziekuje :*

    Najlepszego ! :**

    OdpowiedzUsuń
  5. szampańskiej i dosiego:)
    ściskam nowo rocznie:))

    OdpowiedzUsuń
  6. Pięknie postarzyłaś to lusterko! Uwielbiam takie klimaty, ale to przecież wiesz:)
    Madziu, nie zdążyłam na święta ale za to teraz życzę Ci, żeby kolejny rok przyniósł wiele dobrego i aby spełnił wiele marzeń (może one są lepsze niż planowanie:)Ściskam ciepło i mam nadzieję, że za jakiś czas uda nam się zobaczyć:**

    OdpowiedzUsuń
  7. W takim razie wspaniałej zabawy i wszystkiego najlepszego w nowym roku :)
    Lusterko piękne :)

    OdpowiedzUsuń
  8. a ja nie lubię 31.12. - bo coś się kończy, nie wiadomo co dalej, wszystko to jakieś wymuszone i sztucznie stworzone... za to 1.01. zupełnie mi dynda kalafiorem, bo już po ptakach :)
    Wszystkiego NAJ!

    OdpowiedzUsuń
  9. Lustereczko jest przepiękne, bardzo subtelne i ten motyw postarzenia - cudo!!!

    Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku, szczególnie (bo chyba najbardziej aktualne) dużo zdrówka :) szczęścia, miłości i radości na co dzień!

    OdpowiedzUsuń
  10. Lusterko piękne a plany... ehh brzydko powiem, pieprzyć. One i tak zawsze swoimi prawami się rządzą. Lepiej zastanowić się nad tym co było i cieszyć z tego co mamy w naszych sercach, co same osiągnęłyśmy... i pomyśleć na koniec, że świat i cała jego paleta barw jest piękna. Czyż nie? :) Ściskam Cię Rosalio noworocznie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Lusterko piękne :) sama chętnie takie cudo dostała w prezencie!
    Wszystkiego najlepszego :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za twój komentarz.