piątek, 5 lutego 2016

Dziewczęce zaproszenia komunijne

Różowe, zdobione szydełkowymi kwiatkami. Z opcją przywieszenia na nich karteczek z datą komunii i imieniem komunistki. Lub nieprzywieszaniem ich w ogóle. Jak to woli :)








sobota, 30 stycznia 2016

Bawełniane koszyczki

Chcesz zająć głowę, zajmij ręce.

Bawełniany sznurek leżał w kącie od dawna. Chociaż zrobienie dywaniku nie zajęło mi zbyt wiele czasu, to za koszyczki nie mogłam się zabrać. w końcu przykurzone wzięła je mama i wykonała dla mnie takie koszyczki. Następne zrobię sama. Są boskie!  Nowa dostawa sznurka już w drodze :)
 

wtorek, 26 stycznia 2016

wyzwanie minimalistki - tydzień 2

Kolejny tydzień wyzwania w telegraficznym skrócie. Ps. tak trudno jest czasem za sobą nadążyć :)

1. Posprzątanie scrap-komody.
2. Budowanie zdrowych nawyków - czyli sałatka do pracy zamiast batonika.
3. Podsumowanie miesięcznych opłat.
4. Uczymy się angielskiego metodą fiszkową - minimum10 słówek zanim pójdę spać.
5. Szklanka wody z miodem i cytryną wypita na czczo to dobry początek dnia. 
6. Prasujemy na bieżąco
7. Poranek w kapciach i dzień bez telewizora.       


niedziela, 17 stycznia 2016

Wyzwanie minimalistki - tydzień 1


Mówi się, że nie powinniśmy przywiązywać wagi do rzeczy, że przedmiot to rzecz nabyta. W dzisiejszych czasach trudno się oprzeć zakupomanii, posiadania kolejnych i kolejnych rzeczy. Gadżety, przedmioty materialne, ładniejsze, wygodniejsze. Więcej i więcej. Promocje, okazje, przeceny,  rabaty. Trudno obok nich przejść obojętnie. Porównujemy się do innych, do tego co mają, czego nie mamy my. Jakby to przedmiot określał naszą osobowość i dodawał nam wartości i centymetrów. Żyjemy w świecie materialnym i wirtualnym, od którego ciężko się odciąć. Szybkość pędzących dni  również przytłacza, marnujemy czas, swoją uwagę na rzeczy mało ważne. Poddajemy się zegarowi rozmieniając się na drobne, nie umiejąc wyłuskać z życia tego, co najważniejsze. Cieszyć się drobiazgami nie jest przecież prosto.

Te refleksje wywołują we mnie chęć do zmian.  Świetną okazją ku temu stało się Wyzwanie Minimalistki zorganizowane przez Simplicite, które postaram się tu dokumentować. To moje drobne kroki do zmian, zmian na lepsze. Dotyczą nie tylko kwestii materialnych i namacalnych. Niektóre z nich to zmiany sposobu myślenia czy postępowania.

Pokażę wam co znalazło się na mojej liście  w pierwszym tygodniu wyzwania, jakie dobre nawyki spróbuję  przez te 21 dni w sobie wyrobić.


WyzwanieMinimalistki #3

1. Zrób coś dla siebie, ze sobą - czyli minimalizm w wadze. Mój tygodniowy plan to minimum 3 wizyty na siłowni tygodniowo. Karnet na siłownię kupiony.



2. Porządki w szafie - sukcesywne. Niepotrzebne rzeczy wędrują na aukcje, a zawartość szafy stopniowo zmieniam na rzeczy lepszej jakości, klasyczne. Mam zamiar kupować z głową, nie pod wpływem chwili i wyprzedaży.


3. Czytać, czytać i czytać.  Więcej czytać, niż oglądać. Znalezienie chwili na czytanie w ciągu dnia nie powinno być trudne. Nieważne czy 5 minut, czy godzina. Nieważne czy ulubione gazety kolorowe czy lektura. 


4.Mniej fast foodów, więcej domowego jedzenia i wspólnego gotowania. W szale życia utrzymanie tego wyzwania bywa trudne. Jeśli więc kupować obiady, to tylko ze sprawdzonych  "barów mlecznych". 

5. Porządki na smartfonie. Kilka aplikacji wylądowało w koszu. Nie zawsze muszę być online :) Facebook tylko od święta i raczej zawodowo, niż prywatnie.


6. Porządki w głowie. więcej optymizmu, pozytywnych wibracji, wyrzucenie z głowy myśli niepotrzebnych i zatruwających życie. Wprowadzamy w życie pozytywne afirmacje.



7. Codzienny nawyk wieczornego sprzątania kuchennego blatu. Niby nic, a ułatwia poranki.   Kawa w czystej kuchni smakuje lepiej.




piątek, 15 stycznia 2016

Trochę świątecznych zaległości i noworoczne powitanie

Już prawie połowa stycznia, choć przyznam, że nie jestem pewna czy to aby na pewno środek zimy. Mieszają się dni, miesiące, pory roku. Czas nas goni, przegania z kąta w kąt. Staram się przysiąść na chwilę, pomyśleć, przemyśleć, wykonać tysiące zaplanowanych wcześniej zadań. Staram się, z marnym skutkiem. W mojej głowie wiele planów, związanych głównie z uproszczeniem sobie codzienności, wyłuskiwaniem z niej tego co najwartościowsze, niemarnowaniem czasu i pieniędzy. Mój plan na ten rok to jak poprzez minimalizm zwiększyć jakość swojego życia, a co za tym idzie i zadowolenie. Ale o tym może napiszę już w następnym poście. ciekawskich odsyłam na mój profil na Instagramie (rosalia.a) gdzie w najlepsze trwa wyzwanie minimialistek :)
 Tymczasem pokażę wam zaległe prace świąteczne