U mnie wciąż temat zaproszeń komunijnych, w znanym wam wzorze. Kwiatki na szydełku zrobiłam sama i to chyba najbardziej pracochłonny element całej układanki.
Ten papier - "Warm Rain" marki Piątek Trzynastego - wyeksploatowałam do końca. W ostatnich dniach szukałam go po sieci, niestety jest nie do dostania. Zrobiłam z niego szereg zaproszeń, które tak bardzo się spodobały, że wciąż jestem proszona o powtórzenie wzoru właśnie na tym papierze. Tu jednak wykorzystałam go do kartki ślubnej. Z moimi ulubionymi kwiatkami.