piątek, 15 stycznia 2016

Trochę świątecznych zaległości i noworoczne powitanie

Już prawie połowa stycznia, choć przyznam, że nie jestem pewna czy to aby na pewno środek zimy. Mieszają się dni, miesiące, pory roku. Czas nas goni, przegania z kąta w kąt. Staram się przysiąść na chwilę, pomyśleć, przemyśleć, wykonać tysiące zaplanowanych wcześniej zadań. Staram się, z marnym skutkiem. W mojej głowie wiele planów, związanych głównie z uproszczeniem sobie codzienności, wyłuskiwaniem z niej tego co najwartościowsze, niemarnowaniem czasu i pieniędzy. Mój plan na ten rok to jak poprzez minimalizm zwiększyć jakość swojego życia, a co za tym idzie i zadowolenie. Ale o tym może napiszę już w następnym poście. ciekawskich odsyłam na mój profil na Instagramie (rosalia.a) gdzie w najlepsze trwa wyzwanie minimialistek :)
 Tymczasem pokażę wam zaległe prace świąteczne




1 komentarz:

  1. Tak trochę jakbym czytała o sobie:)) Naprawdę:) A kartki klimatyczne, lubię takie, pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za twój komentarz.