wtorek, 23 września 2014

Czasowo, kawowo, koronkowo


Czas się kurczy i właściwie nie wiadomo co mu powiedzieć, żeby wreszcie przestał nas gonić i deptać nam po piętach. Czuje jego ciągły podmuch. Wystarczy, że lekko zawieje w plecy, a czuję się zmuszona witać nowy dzień, choć tak bardzo chciałam zostać jeszcze w łóżku.

Jedynie on potrafi tak bez ustanku, bez wytchnienia iść przed siebie. Ja przysiadam czasem na ławce, patrzę w niebo i tylko gdy nie widzę pędzących chmur wydaje mi się, że czas na chwilę staje i całuje mnie w piegowate czoło promieniami słońca.

Dziś witam jesień w kolorach złota. Czas spadających liści, deszczowych momentów i siedzenia pod ciepłym kocem.  Czasem spod niego wychodzę, siadam przy stole i dłubię.

Czasem - to takie względne słowo. Dla mnie znaczy coraz rzadziej.







6 komentarzy:

  1. Beautiful..

    www.crieartezzanato.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękna okładka, kolory, które lubię, do tego koronki też moje ulubione, klimatycznie wyszło, cudownie:)

    OdpowiedzUsuń
  3. ... A na żywo wygląda jeszcze lepiej... wiem co mówię, bo właśnie trzymam ją w rękach :)
    Dziękujemy, Pani Magdo

    OdpowiedzUsuń
  4. I kontynuacja poprzedniego postu...
    Oglądam sobie Księgę co jakiś czas już od ponad miesiąca i cały czas odkrywam nowe detale... :)
    za zwyczaj staram się się nie nadużywać tego słowa, ale: "piękna" rzecz i pamiątka na całe życie!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za twój komentarz.