piątek, 29 listopada 2013

Plątanina myśli


Czasem jestem szarą myszką - bez koloru, zlewająca się z tłem, cichą, niekonfliktową, wycofaną. Siedzę w ostatnim rzędzie, z pozą obserwatora, notuję fakty, zapamiętuję słowa. Nie mam głosu, nie mam twarzy. Przepuszczam czas przez palce bez żalu, nie rzucam się, nie walczę - płynę z prądem dnia.

A czasem pod prąd, zmieniam kierunek, plan. Drapieżna w słowach, kłuję spojrzeniem, drapię, targam, rozrywam, bronię racji, noszę mocne kolory, paznokcie maluję na czerwono i piję mocne wino.

Czasem krzyczę, by nie być niedosłyszaną, czasem wrzeszczę i żądam. Jestem przykra, wymagająca, krytyczna, by potem przemilczeń pewne kwestie, przejść nad nimi do porządku dziennego. Dostrzegać, lecz nie analizować. Słyszeć, ale nie być dotkniętą.

Bywam "ponad to", "poza tym". A czasem "pomimo wszystko" i "na przekór".

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za twój komentarz.