niedziela, 20 lutego 2011

Scrapowa mini komódka

Moim odwiecznym problemem jest brak miejsca do scrapowania - miejsca, z bliskim dostępem do jakiejś szafeczki, która pomieściłaby przynajmniej te najbardziej potrzebne rzeczy. Dobrze by było mieć zawsze pod ręką wszelkie dodatki, żeby nie latać przez całe mieszkanie w poszukiwaniu tego, co jest mi akurat teraz potrzebne - marzyłam, mając przed oczami sekretnik Lloki. Odkąd go pokazała nie mogłam, no nie mogłam przestać o nim myśleć i chyba podświadomie szukałam czegoś podobnego.

I wreszcie mam swoją wymarzoną komodę, którą znalazłam w Ikei. Stanęła przy ścianie - ścianę przedłużyliśmy przy okazji remontu, przeznaczając ją na tego typu meblową rzecz.

Poszukiwania mogę uznać za zakończone. Aż dziw bierze ile pierdół jest w stanie pomieścić tak mała komoda :)

Zdjęcia powiększają się - wystarczy kliknąć :)

PS. A na komodzie serweta od Tim i manekin od Ateny :)





10 komentarzy:

  1. Witam,
    Ładna i bardzo praktyczna komódka,
    a manekin od Ateny anielski,
    pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratuluję nabytku - pięknie się prezentuje!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Niepozorna a jakże pakowana!
    Ja nadal szukam wymarzonego mebelka ;P.

    OdpowiedzUsuń
  4. i Ty tu wszystko w niej mieścisz ??

    OdpowiedzUsuń
  5. nie :) tylko rzeczy typu kwiatki, koronki, ćwieki, klej, tasiemki, dodatki ... papierzyska zajmują pewne miejsce w przedpokoju

    OdpowiedzUsuń
  6. Nawet nie wiesz jakby mi sie przydala taka na wszelakie drobiazgi.
    Fajnie ze teraz masz wszystko w jednym miejscu:-)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. świetnie...ile to radości sprawia taki własny kąt ;) Bardzo ładnie u Ciebie :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo fajna komoda, aż dziw bierze, że z Ikei :) Ja też mam odwieczny problem z pomieszczeniem farb, pędzli i mnóstwa pierdółek do dekoracji. Póki co wstrzymuję się, z zakupem mebla, bo marzy mi się taki artystyczny kącik... Zobaczymy co z tego będzie :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za twój komentarz.