środa, 28 lipca 2010

Na różowo i na słodko

Album ślubny - 20 x 25 cm - pierwszy raz robiłam w tym formacie i pierwszy raz w takich warunkach - w towarzystwie farb, kurzu, wałków do malowania i sterty pudeł. Ale udało mi się oderwać od remontowej rzeczywistości na te chwile, w których album powstawał. I oto jest - różowa opowieść o miłości. Trochę zdjęć będzie - raz , że nie mogłam się zdecydować, a dwa - że dawno nic scrapowego nie pokazywałam. :D










poniedziałek, 26 lipca 2010

Zarośnięta bluszczem


Jeszcze jedna małopolska chata. Po więcej zdjęć zapraszam na bloga tematycznego, gdzie się z tematem przenoszę.

środa, 21 lipca 2010

Bielona chata w Kamienicy

Fascynują mnie stare chaty. Tajemnicą przeszłości, szeptami krzątających się po domu duszy, które tam niegdyś mieszkały. Kryją historię - rodzinną, społeczną, niespełnione marzenia, echo dziecięcego śmiechu, rodzinne tragedie i łzy szczęścia. Jako pierwszą pokażę wam chatę w Kamienicy (woj. małopolskie) . Próbuję znaleźć na jej temat jakieś informacje - ale nie jest łatwo. Chata znajduję się na terenie "Dworku Gorce".







A to mój mały Indianin, który dziś kończy 8 lat. Sto lat synku!!!

poniedziałek, 19 lipca 2010

Z letniej perspektywy

Po kilku dniach na łonie natury powrót w blokowisko bywa niezwykle trudny - obraz za oknem przytłacza jak nigdy dotąd, choć z każdą godziną mniej. Dodatkową osłodą są zdjęcia i fakt, że znów niedługo tam wracam. A przed oczami wciąż mam górskie polany, w uszach dźwięk tykających świerszczy, szum rzeki, a w pamięci smak pierogów z jagodami.





wtorek, 13 lipca 2010

Odkrywanie - lomo przygoda

Kilka dni laby nad zimną wodą. Moczę nogi, wietrzę umysł, rozwiewam włosy, łapię słońce, jem arbuzy, kolekcjonuję uśmiechy moich dzieci. I brnę w lomo-przygodę. Pierwsze zdjęcia już jutro wylądują w moich rękach. Póki co - oczekiwanie na nie jest ponownym odkryciem niepewności dotyczącej tego, co na kliszy udało mi się utrwalić, a ile zdjęć poszło na stracenie. Życie :)



czwartek, 8 lipca 2010

Bo jest na świecie taki rodzaj smutku...

Wpis do wędrującego albumu 2:16.

***
"Jest na świecie taki rodzaj smutku, którego nie można wyrazić łzami. Nie można go nikomu wytłumaczyć. Nie mogąc przybrać żadnego kształtu, osiada ciasno na dnie serca jak śnieg podczas bezwietrznej nocy".

H. Murakami

***

Praca zgłoszona na wyzwanie na blogu Diabelski Młyn pt. "Dookoła świata"-





środa, 7 lipca 2010

Różana księga

Zmysłowy i subtelny zestaw, chociaż okoliczności remontowe w jakich powstawał, wcale zmysłowości nie służyły.




piątek, 2 lipca 2010

Opowieści o miłości

To mój drugi album w ILSowskich papierach autorstwa Eight, trochę inny, bardziej zdobny i chyba trudniejszy do wykonania, bo musiałam sobie poradzić z bardzo archiwalnymi zdjęciami. Początkowo był zgryz- nie powiem, ale efekt mi się podoba. Dodatki ze scrap.com.pl i okolicznych pasmanterii :)

Pierwszy możecie zobaczyć tu.