niedziela, 16 maja 2010

Vintydżowe wariacje

Ale mamy maj, niech to licho weźmie. Pada od wczoraj, nieustannie, jednostajnie, miarowo... Niedługo minie 24 godziny deszczu, a końca nie widać. Planowaliśmy rodzinną wycieczkę, a zostało mi scrapowanie między domowymi obowiązkami. Oto co powstało...






17 komentarzy:

  1. Jedyne plusy takiej parszywej pogody... Piękne prace!

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne klimaty, wbrew pogodzie.

    OdpowiedzUsuń
  3. uwielbiam vintage:-) A Tobie on świetnie wychodzi :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale chociaż fajne rzeczy wyscrapowałaś:) U mnie na chwilę przestało padać i zostałam zagoniona do kosiarki, a papiery leżą i czekają :(

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne, uwielbiam klimaty vintage. Zwłaszcza notesik ujął mnie za serce :) Czy te papiery to Graphic 45?

    OdpowiedzUsuń
  6. dziękuję wam :) tak merry - to graphic45

    OdpowiedzUsuń
  7. twoje prace to jedyna zaleta tego deszczu, pięknie spożytkowałaś czas, który był przeznaczony na wycieczkę, nostalgiczne - romantyczne czyli całe Twoje :)))

    OdpowiedzUsuń
  8. wowwwwwww girl that looks awsome just love it!!!

    OdpowiedzUsuń
  9. Prace jak zwykle pełne klimatu, którego szukam kiedy tu wchodzę:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zawsze to jakiś plus tego deszczu, że się przymusowo dłubie i tworzy.
    Piękne prace, zwłaszcza ten notes :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękne...dużo słońca życzę ale pod warunkiem, że nadal takie cuda będziesz tworzyć:)!

    OdpowiedzUsuń
  12. Kartka ślubna wyjątkowo mi się podoba. Fajny obrazek.

    OdpowiedzUsuń
  13. w tych klimatach ewidentnie ci do twarzy ... pięknem zachwycają te prace ...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za twój komentarz.