czwartek, 14 stycznia 2010

Księga w papierach Graphic

No niestety chodzą za mną. Chowam się w łazience, na balkonie, ale znajdują mnie w najmniej spodziewanym miejscu. Ech te papiery. To pierwszy raz , kiedy pokazuję je w albumowym wydaniu. Kolejna księga gości weselnych - księga numer dwa :D








A na koniec zdanie o candy u Mamutki i Zielonookiej.

PS. Z racji problemów komputerowych nie jestem w stanie odwiedzać waszych blogów, a nawet jesli mi się udaje, nie zawsze jestem w stanie zostawić komentarz tam, gdzie bym chciała. Bardzo serdecznie was przepraszam, obiecuję nadrobić a za wasze komentarze po stokroć dziękuję :D

15 komentarzy:

  1. Przepiękne wykonanie, papiery... nie dziwię się, że za Tobą chodziły:))One chciały być jeszcze piękniejsze w postaci księgi!

    OdpowiedzUsuń
  2. wspaniała!! nie dziwię się że ten papier za Tobą "chodzi" :-), ja się nim właśnie totalnie zachwyciłam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten papier bardzo pasuje do Twojego stylu:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Księga świetna! Bardzo romantyczna.
    Papiery same "w łapy wchodzą" chi chi... a natręctwa się szybko rozszerzają... i występują u innych... chi chi

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale ci się udała ta księga! Cudowna jest.

    OdpowiedzUsuń
  6. piękna! klimat z innej epoki,mrrr...

    OdpowiedzUsuń
  7. cudowna księga, pełna magii i uroku...

    OdpowiedzUsuń
  8. Wyszła super. Świetna jest ta ręka z piórem ... Zaprasza do wpisywania życzeń !!! Dziurkacz posiadasz piękny i pięknie go używasz ;)
    A problemy komputerowe prześladują również mnie ;((( pewnych stron wogole nie moge otworzyc bo od razu zostaję "wywalona" z netu i cala zabawa od nowa ;(
    Pozdrawiam z pomyślnie dzis udanym komentarzem ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Za wspaniały styl prac mam dla Ciebie wyróżnienie zapraszam ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. ah, cudna jest!!!
    chyba do Ciebie wpadłam po raz pierwszy, ale zostaję, bo tu cccccuuuuuuuuuuuudnie jest!!!!

    BAJJKA

    OdpowiedzUsuń
  11. Witaj, chciałabym taką kupić. Proszę o kontakt: edyta.klimowska@op.pl

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za twój komentarz.