wtorek, 15 grudnia 2009

Cherry, cherry lady

Grudzień jakoś tak organizacyjnie i życiowo nie jest zbyt udany. Wszystko przez złośliwość rzeczy martwych, no bo..... po pierwsze zepsuł mi się komputer - bilans: nie mam poczty, zdjęć swoich prac i wielu innych rzeczy. Po drugie: w piątek zepsuła się pralka - po paru dniach prania w rękach, okazało się, że musimy kupić nową, bo starej naprawiać się nie opłaca. Po trzecie wczoraj zepsuła się klapa w samochodzie, no nie otwiera się cholerstwo, więc rzeczy wkładamy od środka. Po czwarte - mam nadzieję, że tym razem do trzech razy sztuka.

Na osłodę tych smutnych dni zaprosiłam się na candy u Jaszki i Pretty Pleasure, a was zapraszam raz jeszcze na moje candy, o którym w poście poniżej. Czas trwania zabawy do końca grudnia.







7 komentarzy:

  1. no mam nadzieję, że ten pech Cię już opuści...
    piękne notesy:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten notes jest rewelacyjny, boski i wow w jednym!! :)))

    I pomyślności życzę! Wierzę, że limit złego na Waszą rodzinę się już wykończył! Faktycznie fatalnie się wszystko poskładało...

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo lubię Twoje prace na papierze Graphic45. Ta jest inna od poprzednich a też świetna.

    OdpowiedzUsuń
  4. kochana w końcówce roku zawsze tak jest,nie przejmuj się- już niedługo :)

    fajne te papiery,tez zakupiłam podobne :P

    OdpowiedzUsuń
  5. no to faktycznie jakis taki niefortunny zbieg okolicznosci do psucia sie rzeczy martwych... ale miejmy nadzieje, ze na tym sie skonczy i juz dane takie niespodzianki nie beda mialy miejsca...

    OdpowiedzUsuń
  6. cherry cherry lady zawojowała moje serce...
    świnka skarbonka już się szykuje! :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za twój komentarz.