poniedziałek, 14 września 2009

Śliwka w roli głównej czyli pieczemy ciasto

Wielki kosz śliwek przywędrował na mój stół. W raz z nim pytania, co z tym fantem zrobić ? Kompot, powidła, a może ciasto? Czasu wolnego jak zwykle jak na lekarstwo, na szczęście przepis, który już jakiś czas temu dostałam od Marty, nie jest zbyt pracochłonny. Za jedzenie zabraliśmy się zanim ciasto wystygło :* Mniammm ..




Składniki:

2 szklanki mąki
kostka margaryny
1 szklanka cukru
4 jajka
1 łyżeczka proszku do pieczenia
śliwki

Do mąki wsypać proszek do pieczenia. W osobnej misce ucierać cukier z margaryną, powoli dodając żółtka i mąkę z proszkiem. Można dodać 3 łyżki śmietany. Białka ubić i połączyć z resztą ciasta. Wyłożyć do wysmarowanej margaryną i posypanej kaszą manną formy. Ułożyć przepołowione śliwki. Piec około 45 minut, w temperaturze 180 stopni (piekarnik z termoobiegiem).

Smacznego :*





4 komentarze:

  1. ciasto ciastem,ale ja chcę napisać,że foki zrobiłaś piękne-az poczułam jego zapach :)

    ja walczyłam cały weekend z darowanymi brzoskwiniami :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Mniammmm ...
    U mnie dzisiaj tez śliwkowo, szkoda, że wszystkie już bulgoczą (powidła będą ) bo bym chętnie wypróbowała Twój przepis :*

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za twój komentarz.