poniedziałek, 24 sierpnia 2009

Róże, bordo, krem i serweta

Wyjeżdżając prawie 3 tygodnie temu w góry miałam zamiar odstawić na ten czas scrapowanie - nie zabierałam więc ze sobą żadnych pudeł z moim skromnym papierowym warsztatem. Za wyjątkiem małego pudełka z zaproszeniami, które musiałam dokończyć podczas pierwszych dni pobytu (jak wyszły, widać w poście poniżej). Potem sprawa scrapowania została zamknięta. Nie powiem, strasznie mnie nosiło, chciałam zająć czymś ręce, a tu ani papierka, a pobyt się przedłużał :D Ostatnie dwa dni spędziłam w górach z moją szydełkującą mamą i pomysł zajęcia rąk szydełkowaniem pojawił się więc spontanicznie - cóż mi pozostało :D Kupiłam kordonek, przeszłam szybki kurs, żeby przypomnieć sobie technikę siateczkową i zaczęłam robić serwetę. Jej zarys możecie obejrzeć na poniższych zdjęciach, gdzie serweta stanowi tło dla zrobionych wczoraj kartek. Czeka mnie jeszcze z nią dłuższy romans, zanim ją skończę :D



11 komentarzy:

  1. Nicktośka-śliczne karteczki! O serwetce nie wspomnę! Ja dawno nie dziergałam takich "większych form"..muszę to nadrobić bo bardzo podobają mi się szydełkowe serwetki i serwety;)

    OdpowiedzUsuń
  2. no to ja tu widzę dwa pierwsze plany ;D
    tła nie ma
    moim marzeniem jest umieć robić na drutach czy szydełku
    mam tyyyyyyyyyle pomysłów i zero umiejętności

    dwa pierwsze plany mają klasę!
    :*

    OdpowiedzUsuń
  3. podziwiam zawsze wszystkich szydełkujacych za cierpliwość :)
    koniecznie pochwal się serwetą :)
    pierwsza kartka podbiła me serducho :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Karteluszki są świetne, ale Twoja serweta to marzenie :)
    Ja to na szydełku potrafię tylko łańcuszek i na tym zostanę ;)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Kobieto !!!!
    Taką serwetę sobie machnęłaś z nudów ...
    Wiesz co !!!!
    i jak równiutko ...

    kartki niezgorsze hihi :*

    buziakuję i do soboty ...

    OdpowiedzUsuń
  6. nulka - do szydełkowanie trzeba chyba mniej cierpliwości, niż do scrapów :D przynajmniej w moim przypadku to się sprawdza.

    rudlis - no to podstawy już masz :D

    kasiu - Co do początków mojej serwety, niemały wkład miała moja mama, z którą robiłyśmy na zmianę, momentami nawet walka o szydełko była :Da ty robisz serwetki?

    OdpowiedzUsuń
  7. Karteczki piękne, powodzenia w szydełkowaniu ;)))

    OdpowiedzUsuń
  8. Normalnie nie wiedziałam na czym oko zawiesić czy na kartce czy na serwetce - obie cudne!!!
    Ps. Serwetka przepiękna!Zazdroszczę szydełkowania :)

    OdpowiedzUsuń
  9. piękna serwetka :)
    kartka też rewelacyjna.

    żałuję, że Twój wrotyczowy zbiór został w górach...

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetne!
    Uwielbiam ten papier :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za twój komentarz.