piątek, 12 czerwca 2009

Ślubnie, w bieli

Kartki, które dziś pokaże, są trochę nietypowe jak na moje dotychczasowe craftowe doświadczenia. Za sprawą nowego urządzenia zwanego karbownicą, tym razem nie sięgnęłam po żaden stricte scrapbookingowy papier. Wzorzysty papier, który widać na kartkach, to papier do ksero potraktowany bąbelkową karbownicą, z którą jesteśmy już dobrymi przyjaciółkami ha ha. Do tego ścieg maszynowy (ileż się namęczyłam z ustawieniem naprężenia nici... wrrr), również nowy nabytek- dziurkacz rogowy, moje ulubione szydełkowe kwiaty, z którymi ostatnio coś rozstać się nie mogę, ale również różyczki i kwiatki Prima. Trochę tuszu, różnej maści ćwieków i oto efekt. Wspomnę jeszcze, że sam pomysł na kartki zrodził się po obejrzeniu prac Agnieszki, gdzie taki układ przewija się dość często, oraz prac Mirabeel.









Dwie z nich do nabycia a Galerii Brocante.

1 komentarz:

  1. Ślicznie Ci wyszły te karteczki. Jak się ma zdolne łapki to w każdym stylu robi się ładne rzeczy:-)A Ty je na pewno masz!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za twój komentarz.